Meta uruchomiła Muse Gadgets, otwarty program dla osób, które chcą zbudować własne urządzenie współpracujące z agentem AI Muse. Firma udostępnia oprogramowanie układowe (firmware) na licencji Apache 2.0 oraz dwa zestawy SDK: dla płytek ESP32 i dla komputerów z Linuksem, takich jak Raspberry Pi. Agent, który dotąd działał w telefonie, przeglądarce i na komputerze, może więc trafić do ekranu na biurku, czujnika albo telewizora.
Strona projektu zawiera listę wspieranego sprzętu i gotowe pomysły na start. Są na niej m.in. Raspberry Pi 5, małe płytki z ekranami dotykowymi, wyświetlacz e-papierowy Seeed reTerminal E1002 oraz Home Assistant Voice Preview Edition. Na początek wystarczy token SDK i jeden z przykładowych projektów. TechCrunch opisuje dwa z nich: kolorowy wyświetlacz e-ink i przystawkę HDMI, która łączy Muse z telewizorem.
Meta pokazała też własne urządzenie, Muse Home Link. To moduł zasilany przez USB-C i podłączany do sieci domowej, dzięki któremu agent może sterować głośnikami i telewizorami. Home Link jest bezpłatny dla abonentów Muse, ale tylko w USA i w liczbie jednej sztuki na osobę. Wysyłka ma ruszyć w październiku, a według TechCrunch do rozdania jest 5 tys. egzemplarzy.
Muse Gadgets na tle ostatnich tygodni
Muse działa na rynku od września i szybko zdobywa nowe uprawnienia. Agent wysyła maile, robi zakupy, a od niedawna także dzwoni w imieniu użytkownika. Równolegle przybywa kontrowersji: niedawno pisaliśmy o zarzutach, że Muse odczytywał prywatne wiadomości na Macu, czemu Meta zaprzecza. Muse Gadgets to kolejny krok w tym samym kierunku. Agent ma działać nie tylko na ekranie, ale też w fizycznym otoczeniu, a otwarcie firmware'u pozwala, by tę warstwę sprzętową budowali hobbyści i producenci.
Meta sama zaznacza na stronie projektu, że oprogramowanie udostępnia bez żadnej gwarancji, a majsterkowanie może skończyć się uszkodzoną płytką lub utratą gwarancji na sprzęt. To uczciwe ostrzeżenie, ale też jasny sygnał, że na razie to projekt dla entuzjastów, a nie gotowy produkt dla biznesu.
Co to znaczy dla firm w Polsce
Bezpośrednio niewiele, bo Home Link trafia tylko do abonentów w USA. Kierunek jest jednak istotny. Agent AI podłączony do czujników, ekranów czy przycisków w biurze lub magazynie zbiera dane i wykonuje działania w świecie fizycznym. Każde takie urządzenie to kolejny punkt dostępu do sieci firmowej i kolejne źródło danych, często osobowych.
Zanim ktoś w zespole podłączy domowej roboty gadżet z agentem do firmowej sieci, warto ustalić proste zasady. Takie urządzenia powinny działać w wydzielonej sieci, z osobnym kontem i tokenem, który da się szybko unieważnić. Trzeba też wiedzieć, jakie dane z czujników trafiają do chmury dostawcy agenta, i ocenić to pod kątem RODO. Licencja Apache 2.0 ma tu realną zaletę: pozwala przejrzeć kod firmware'u i sprawdzić, co urządzenie faktycznie robi. To przewaga nad zamkniętymi gadżetami, z której dział IT powinien skorzystać.
Źródło: TechCrunch (EN), 2 października 2026, oraz oficjalna strona projektu Muse Gadgets (EN).



