Sprawni Cyfrowo
Sprawni Cyfrowo

Reco pozyskuje 55 mln USD na bezpieczeństwo agentów AI

Reco pozyskuje 55 mln USD na bezpieczeństwo agentów AI

Startup Reco pozyskał 55 mln USD w rundzie serii C na rozwój platformy do bezpieczeństwa agentów AI. Rundę współprowadzili AT&T Ventures, Forestay i Quadrille Capital. To zaledwie siedem miesięcy po lutowej serii B wartej 30 mln USD, a łączne finansowanie firmy sięga 140 mln USD.

Według prezesa i współzałożyciela Ofera Kleina wycena spółki od lutego ponad dwukrotnie wzrosła i sięga dziś „wysokich setek milionów” dolarów. Tempo mówi więcej niż sama kwota: inwestorzy uznali, że kontrola nad agentami AI w firmach to osobny, szybko rosnący rynek.

Co robi Reco

Reco zaczynało od zabezpieczania aplikacji SaaS i platform AI. Teraz przestawia się na pełną ochronę agentów. Sercem produktu jest graf kontekstu, który łączy każdego agenta z aplikacjami, ludźmi, kontami i uprawnieniami. Zespół bezpieczeństwa widzi, do czego agent ma dostęp, i może odebrać mu uprawnienia, których nie potrzebuje. Platforma integruje się z ponad 280 aplikacjami.

Firma podaje, że ma ponad 100 klientów, a przychody roczne sięgają kilkudziesięciu milionów dolarów i mają się w tym roku potroić. Około 40 proc. przychodów pochodzi z sektora finansowego. Dwa przykłady z wdrożeń dobrze pokazują skalę problemu. U jednego z klientów z listy Fortune 100 Reco wykryło 21 tys. agentów, o których nikt nie wiedział. W dużej instytucji finansowej znalazło agenta utworzonego przez byłego pracownika, z dostępem do Salesforce i podejrzaną możliwością wysyłania danych na zewnątrz.

Tłok na rynku bezpieczeństwa agentów AI

TechCrunch naliczył około dwudziestu konkurencyjnych dostawców, w tym CrowdStrike, HiddenLayer i Air. Ich podejścia się różnią: jedni weryfikują narzędzia i wtyczki, inni pilnują dostępu do danych, jeszcze inni wykrywają podejrzane zachowania. Na początku września pisaliśmy o rundzie 50 mln USD dla AIR, który skupia się na weryfikacji dodatków. Reco zaczyna z innej strony: sprawdza, kto i do czego dał agentowi dostęp. Tak duża konkurencja zwykle zapowiada konsolidację, więc przy wyborze dostawcy warto patrzeć na jego stabilność, a nie tylko na listę funkcji.

Co to znaczy dla polskich firm

Przykład z 21 tys. nieznanych agentów to ostrzeżenie także dla mniejszych organizacji. Agenci powstają w narzędziach no-code, w CRM-ach i w pakietach biurowych, często bez wiedzy działu IT. Każdy z nich działa na czyimś koncie i z czyimiś uprawnieniami. Gdy pracownik odchodzi, jego agent może dalej mieć dostęp do danych klientów.

Na start nie trzeba kupować nowej platformy. Wystarczy spis agentów i automatyzacji działających w firmie, przypisanie każdemu właściciela oraz zasada najmniejszych uprawnień. Warto też dopisać agentów do procedury offboardingu. To również kwestia RODO: agent z dostępem do danych osobowych jest elementem przetwarzania, który trzeba umieć opisać i kontrolować.

Źródło: TechCrunch (EN), 29 września 2026. Pojedyncze źródło dla tej informacji.

Pomożemy Ci wdrożyć sztuczną inteligencję w Twojej firmie.

Konsultacje i wdrożenia AI

Powiązane artykuły