Anthropic udostępnia Claude Cowork na przeglądarce i telefonie. Od dziś, 8 lipca, agentowy asystent do pracy biurowej działa też na urządzeniach mobilnych i w web dla abonentów planu Max. Dotąd był dostępny wyłącznie w aplikacji desktopowej. Zadanie można uruchomić przy biurku, śledzić postęp z telefonu i odebrać gotowy wynik później, nawet przy zamkniętym laptopie.
Claude Cowork to agent w stylu Claude Code, ale nastawiony na ogólną pracę umysłową, nie tylko programowanie. Anthropic uruchomił go w wersji desktopowej w styczniu. Teraz zadania działają w tle na serwerze, bez potrzeby trzymania włączonego urządzenia. Przykład z komunikatu: agent o 6 rano przygotowuje briefing na spotkanie z klientem, przechodząc przez wątki mailowe, transkrypcje i najnowsze wiadomości, buduje dokument i zostawia gotowy do wysłania szkic maila. Chat i Cowork są teraz połączone w jednym interfejsie, wraz z projektami i artefaktami.
Firma pokazała też dane z 1,2 mln anonimowych sesji Cowork w ponad 600 tys. organizacji, zebrane w dwóch ostatnich tygodniach maja. Najczęstsze zastosowania to obsługa procesów biznesowych, czyli raporty, listy kontrolne i uzgadnianie arkuszy (33,4%), tworzenie treści i copywriting (16,4%) oraz programowanie (8,7%). Widać, że narzędzie zbudowane wokół agenta kodującego trafia głównie do zadań spoza działu IT.
Co Claude Cowork znaczy dla polskich firm
To sygnał szerszego trendu: wojny agentów kodujących wychodzą poza dział programistów. OpenAI podobną drogą prowadzi Codex, pierwotnie narzędzie dla developerów, dziś używane do raportów, arkuszy, prezentacji i analizy danych. Anthropic ma jeszcze Claude Tag, całodobową integrację ze Slackiem ogłoszoną w czerwcu. Stawką przestaje być to, kto ma najlepszy chatbot, a staje się to, kto kontroluje miejsce, w którym realnie wykonuje się pracę.
Dla firm w Polsce oznacza to dwie rzeczy. Po pierwsze, agent działający w tle i na wielu urządzeniach zmienia sposób planowania pracy zespołów, bo zadania administracyjne można zlecać także poza godzinami. Po drugie, rośnie potrzeba jasnych zasad: co agent może czytać, jakie dane przetwarza i kto zatwierdza jego wyniki, zanim trafią do klienta. Dostęp do wątków mailowych i dokumentów to wygoda, ale i ryzyko, które warto opisać w polityce firmy.
Źródło: TechCrunch (EN), Rebecca Bellan, 7 lipca 2026.



