OpenAI wprowadził głosowego agenta AI do aplikacji mobilnej ChatGPT. Od 23 września 2026 zakładka „Praca" (Work) na telefonie pozwala wykonywać złożone zadania samym głosem: dyktować dokumenty, pisać maile i streszczać wiadomości bez dotykania ekranu.
To rozszerzenie funkcji, którą OpenAI udostępnił w wersji desktopowej w lipcu 2026 w oparciu o konwersacyjny model GPT-Live. Teraz te same możliwości trafiają na smartfony. Poza redagowaniem treści agent w zakładce „Praca" potrafi budować proste strony, przygotowywać prezentacje, korzystać z przeglądarki w chmurze oraz sięgać po funkcje finansowe. Podczas rozmowy głosowej na ekranie pojawia się bogatszy tekst, a użytkownik może płynnie przełączać się między głosem a pisaniem.
Pełny dostęp do zakładki „Praca" i funkcji agentowych mają subskrybenci planów Plus i Pro. Osoby korzystające z darmowego planu oraz taryfy Go mają dostęp jedynie do wtyczek i połączonych aplikacji. OpenAI nie podał na razie szczegółów cennika ani harmonogramu pełnego wdrożenia.
Dla firm w Polsce to sygnał, że głos staje się pełnoprawnym interfejsem pracy, a nie tylko wygodą przy dyktowaniu notatek. Agent, który sam pisze maile, otwiera przeglądarkę i sięga po funkcje finansowe, działa z realnymi uprawnieniami. Rodzi to konkretne pytania: jakie dane trafiają do modelu, gdzie są przetwarzane i kto odpowiada za skutki jego działania. Dyktowanie treści na głos w biurze typu open space łatwo ujawnia dane osobowe osobom postronnym, dlatego warto z góry ustalić, czego nie wypowiadamy przy innych.
Zasada pozostaje ta sama, co przy innych narzędziach agentowych: człowiek w pętli przy działaniach nieodwracalnych. Wysłanie maila, operacja finansowa czy publikacja strony powinny wymagać potwierdzenia, a zakres uprawnień agenta trzeba zawęzić do minimum. Zanim głosowy agent trafi do codziennej pracy zespołu, warto ustalić prostą politykę: które zadania może wykonać samodzielnie, a które zawsze wymagają akceptacji człowieka. Warto też pamiętać, że pełne funkcje są dziś dostępne wyłącznie w płatnych planach jednego dostawcy, co przy krytycznych procesach oznacza ryzyko uzależnienia.
Źródło: TechCrunch (EN), 23 września 2026.



